Gameloft, francuski producent gier na platformy mobilne, wycofuje się z tworzenia gier na Androida i namawia do tego innych deweloperów.
Firma Gameloft mówiła o tym, iż produkcja gier na Androida jest w ogóle nie opłacalna, a sam Android Market nie dorasta do pięt AppleStore, model dystrybucyjny iPhone zapewnia znacznie lepsze zyski. Gameloft to duży producent, zatem taka decyzja mogłaby źle rokować na przyszłość Androida, gdyby nie drugi gracz, który stanął po przeciwnej stronie w stosunku do Gameloft i utwierdza w przekonaniu, iż Android ma przed sobą dobrą przyszłość.

Whitepages, bo o tej firmie mowa, reprezentuje całkiem inne poglądy na temat mobilnej platformy Google. Wyraża swoją opinię w następujący sposób:
Firma Gameloft, twórca mobilnych gier, mogła porzucić Androida, lecz to był błąd. Z pewnością rozumiemy dlaczego dali sobie spokój z Androidem. Od uruchomienia w lutym tego roku, nasza aplikacja Whitepages Caller ID stała się jedną z dziesięciu najlepiej zarabiajacych aplikacji, a na dzień dzisiejszy nasz wynik finansowy to 54 tysiące dolarów wpływów. Podczas gdy liczba pobrań naszej aplikacji w wersji na iPhone liczona jest w milionach, nasza aplikacja dla Androida została pobrana w siedemnastu procentach tego, co na iPhone.
Kevin Nakao, wiceprezes Whitepages, tłumaczy dlaczego Gameloft popełniło błąd i dlaczego deweloperzy aplikacji na platformy mobilne powinni zainteresować się Androidem właśnie teraz. Według Kevina zasięg Android Marketu wciąż rośnie. Poza tym telefony z Androidem mają odblokowaną większą ilość funkcji do wykorzystania przez deweloperów, z czego korzystając, można stworzyć naprawdę innowacyjną aplikację, na co Gameloft nie zwróciło uwagi, tworząc jedynie prosty port z iPhone na Androida, nie dodając nic nowego. Wiceprezes mówi także, że tzw. boom na platformę Google dopiero się zacznie, wszystko przyjdzie z czasem. Kevin zwrócił także uwagę, iż rzeczywiście, Android Market nie jest aż tak dobry jak Apple Store, ale Google wciąż go rozwija i niedługo będzie tak samo interesujący jak produkt firmy Apple.
gPDFText, program umożliwiający wyciąganie tekstu z pliku PDF i zapisywanie go w dowolnym formacie, trafił do repozytorium niestabilnej wersji Debiana.
W ciągu dwóch tygodni, czyli od kiedy ostatni raz pisałem o programie, aplikacja doczekała się drugiego wydania – 0.0.2, które przynosi takie zmiany jak między innymi dodanie funkcji cofnij/ponów, czy dostarczenie zarówno programu, jak i podręcznika pomocy, w aż siedmiu wersjach językowych: czeskiej, niemieckiej, włoskiej, portugalskiej, rosyjskiej, szwedzkiej oraz oczywiście angielskiej. Jednocześnie autor zachęca inne osoby do zgłaszania nowych tłumaczeń. W informacji źródłowej jest powiedziane w jaki sposób można dołączyć do zaszczytnego grona tłumaczy aplikacji.
Autor mówi o tym, iż rozpoczął pracę nad mechanizmem przepisywania plików PDF, tzn. wyciągania tekstu z pliku wielkości A4 i przepisywanie go w czystym tekście do pliku PDF rozmiaru np. A5. Programista udostępnił także plan rozwoju dla wersji 0.1.0
Użytkownicy Debiana w wersji niestabilnej (Sid) mogą tu i teraz pobrać program za pomocą komendy apt-get install gpdftext. Powodzenia!
Multipakiet Gnome staje się instalowalny w systemie Debian GNU/kFreeBSD w wersjach i386 i amd64.
Na pierwszy ogień poszła wersja amd64, w której Gnome dostępny jest już od soboty, natomiast wersja i386 powinna być dostępna już dziś. Dzięki temu krokowi, Debian na bazie kFreeBSD już nie tylko zyskuje uznanie, jak o tym już pisałem, a pozwala na normalną pracę w środowisku graficznym. Wszystkie te kroki przygotowują Debiana GNU/kFreeBSD do pierwszego oficjalnego wydania Squeeze.
Dystrybucja na bazie tego jądra posiada jednak pewne braki, do których zaliczymy brak wsparcia zarządzania zasilaniem z powodu braku przeportowanego narzędzia DeviceKit-Power. Nie ma na razie libiw, co skutkuje brakiem wsparcia dla sieci bezprzewodowych. W jądrze brakuje wsparcia dla technologii Bluetooth. Dla użytkowników jak na razie nie jest także dostępna możliwość korzystania z kamer internetowych.
Wykluczając to, wszystko wskazuje na to, iż reszta działa naprawdę dobrze, dlatego użytkownicy są zachęcani do instalacji systemu, przy której można skorzystać ze specjalnie napisanego poradnika.
Według ostatnich, niepotwierdzonych jeszcze informacji, Microsoft miał zapłacić firmie News Corp wystarczającą kwotę, aby ta wycofała swoje materiały z wyszukiwarki Google’a.
źródło
Przedstawiciel wytwórni wydającej płyty Justina Biebera został aresztowany, bo nie umieścił posta na Twitterze, który miał prosić fanów o zakończenie imprezy.
źródło
Intel i partnerzy z ośrodków badawczych wierzą, że w 2020 roku będzie można kontrolować komputer przy pomocy procesorowego implantu, wszczepionego w mózg człowieka.
źródło