Motorola Droid, długo zapowiadany telefon firmy Motorola, bazujący na Androidzie, trafi na rynek szóstego listopada.
Verizon Communications, amerykański dostawca usług telekomunikacyjnych, ruszył z kampanią reklamową nowej słuchawki Motoroli. Reklama nie mówi bezpośrednio o telefonie. Pojawiły się reklamy w gazetach. W Internecie jest także dostępna reklama wideo:
Do samego telefonu ma pojawić się także kilka dodatków, poniżej film prezentujący jeden z nich:
Telefon zapowiada się niezwykle ciekawie. Całość specyfikacji znajduje się pod tym hiperłączem. To, o czym warto w tej chwili wspomnieć, jest fakt, iż Droid zostanie dostarczony z najnowszą wersją systemu operacyjnego Android, czyli wydaniem 2.0. W zachwyt wprawia rozdzielczość 3.7-calowego ekranu zastosowanego w telefonie – będzie on pracował w rozdzielczości 480×854. Telefon będzie posiadał 3,5-milimetrowe złącze jack. Warto zapoznać się ze zdjęciami urządzenia, które dostępne są tutaj.
Firma HTC zafundowała mały prezent wszystkim deweloperom – udostępniła kod źródłowy oprogramowania zastosowanego w Hero.
Od kiedy Hero pojawił się na rynku, deweloperzy oprogramowania nalegali, by został udostępniony kod źródłowy jądra. Stosowna paczka właśnie co pojawiła się do pobrania.

Taka sytuacja jest korzystna nie tylko dla twórców oprogramowania, ale także dla użytkowników, gdyż na świecie zdążyło pojawić się już wielu hakerów Androida, którzy w szybkim czasie dostarczą stosowne modyfikacje dla telefonów HTC Hero. Ruch zapoczątkowany przez firmę HTC będzie przyczyną pojawienia się w Sieci wielu ROMów ze zmienionym wyglądem systemu, dodaną funkcjonalnością etc. Na tej samej zasadzie, dzięki hakerom i udostępnionemu kodowi źródłowemu telefonu, na słuchawce G1 można zainstalować ROM dostarczający interfejsu HTC Sense, niedostępnego oficjalnie dla tego modelu telefonu.
Przy okazji warto nadmienić, iż. na razie na tajwańkiej wersji strony internetowej, pojawił się oficjalny ROM dla HTC Magic, dostarczający telefonowi interfejsu HTC Sense:

Linus Torvalds, Fin, twórca i deweloper systemu operacyjnego Linux, pokazał kilka dni temu w Japonii, jak dużą radość sprawił mu Windows 7.
Idol wszystkich fanów otwartego oprogramowania był niedawno w Japonii, z racji udziału w międzynarodowym sympozjum “Linux Symposium”. Microsoft promował w okolicy swój nowy system, stawiając przy ulicach specjalne budki. Jeden z “fanów” Linusa postanowił zatem namówić go, by skorzystał z okazji i pokazał wszystkim jednym tylko palcem i uśmiechem na twarzy, że Windows 7 jest okej.

Alex to czytnik książek elektronicznych, zaprojektowany przez firmę Sprint Design. W serwisie YouTube pojawił się film prezentujacy urządzenie.
Alex to czytnik, o którym miałem okazję pisać dwa dni temu. Cechuje go to, iż jest zbudowany na bazie nie do końca wolnego mobilnego systemu operacyjnego firmy Google – Androida. Urządzenie posiada dwa ekrany – większy, lecz energooszczędny, bo monochromatyczny i mniejszy, prądożerny, kolorowy LCD, którego w każdej chwili możemy wyłączyć, w celu zaoszczędzenia baterii. Jak można zobaczyć na poniższym filmie – na dużym ekranie można nie tylko czytać książki, lecz także przeglądać strony internetowe, a samo urządzenie jest multimedialne, bo potrafi między innymi odtwarzać pliki muzyczne, dzięki Androidowi i wbudowanym głośnikom.
Fundacja Symbiana w końcu wykazała jakiś bardziej praktyczny efekt swoich zapowiedzi uwolnienia kodu Symbiana. 21 października jądro EKA2 oraz zestaw narzędzi do niego zostały wydane na licencji EPL (Eclipse Public License).
Wszystko idzie zgodnie z planem — od lipcowego przeniesienia z Symbian Foundation License (SFL) na EPL kodu bezpieczeństwa minęło 3 miesiące. Choć to wciąż wydaje się bardzo wolno, to obecny krok zwiększa szanse, że nie skończy się na pobożnych życzeniach i Symbian stanie się naprawdę wolną platformą co najmniej w takim stopniu, jak Android, z którym stara się w ten sposób konkurować.
Na stronach wiki Symbiana zostały opublikowane instrukcje jak zacząć zabawę z jądrem, zostały one napisane dla programistów MS Windows.
Brion Vibber, główny programista stojący do tej pory za rozwojem platformy MediaWiki, dokonał transferu i od niedawna zasila szeregi zespołu StatusNet. StatusNet, znany poprzednio jako Laconica, to silnik mikroblogowy rozwijany na licencji Affero GPL v3+.
Vibber zostawił za sobą dobrze funkcjonujący zespół ludzi, więc nie ma obaw o przyszłość MediaWiki. Jego zdaniem nadszedł zresztą czas na pewne zmiany — opieka MediaWiki stała się już tak rozbudowana, że zamiast jednej roli powinny powstać dwie osobne funkcje: oprócz CTO (Chief Technology Officer) potrzebny jest także Senior Software Architect.
Wczoraj do zespołu StatusNet dołączył także Jon Phillips (rejon), znany z takich projektów jak Creative Commons, Inkscape, Open Clip Art Library czy Libre Graphics Meeting. W nowym miejscu będzie konsultantem do spraw społeczności.
StatusNet (obecna wersja 0.8.1) jest wykorzystywane w serwisie mikroblogowym identi.ca. Jego twórcy promują ideę otwartych serwisów, w których zarówno kod, jak i zawartość są na wolnych licencjach. Przykładem z naszego podwórka jest (rozwijany w dużym stopniu przez michuka) społecznościowy serwis filmowy Filmaster.
Funkcjonalność “stref” w (Open)Solarisie nie jest nowa, nowe jest natomiast niedawno opracowane uaktualnienie tej technologii: możliwość uruchamiania zone kompatybilnej z Solarisem 10 w OpenSolarisie.
Zones to jedna z najpopularniejszych obecnie technik wirtualizacji w środowisku operacyjnym (Open)Solaris: brak hiperwizora czyni narzut minimalnym, zaś integracja z resztą mechanizmów systemu operacyjnego (ZFS, Crossbow) umożliwia bardzo efektywne wykorzystanie zasobów maszyny i prostą administrację. Niestety brak ów skutkuje kilkoma poważnymi ograniczeniami, w tym niemożnością wirtualizowania dowolnego systemu operacyjnego.
Pewnego rodzaju obejściem tego problemu są branded zones, umożliwiające symulowanie różnych systemów operacyjnych. W szczególności dostępne są BrandZ linuksowe i starosolarisowe (8-9) umożliwiające przenoszenie obrazów starych solarisów na nowe systemy.
Solaris 10 zones przez analogię umożliwiają tworzenie środowisk zgodnych z w/w systemem (wersja update 8 lub późniejsza) w obrębie kontenerów OpenSolarisa. Branded Zones będą dołączone do builda 127 i będą prawdopodobnie częścią OpenSolarisa 2010.2.
Warto poczytać: Solaris10-Branded Zone Developer Guide.
Steve Wood z zespołu deweloperskiego Linuksa Eeebuntu poinformował na forum dystrybucji o zmianie systemu bazowego.
Deweloperzy projektu Linux Eeebuntu postanowili zmienić dystrybucję bazową z Ubuntu na Debiana w wersji unstable. Zmiana nastąpi już przy czwartym wydaniu dystrybucji. Zmiana podyktowana jest, według twórców, rosnącym z wydania na wydanie skomplikowaniem Ubuntu – Linux “dla istot ludzkich” jest coraz gorszy jakościowo oraz jego cykl wydawniczy nie odpowiada twórcom Eeebuntu.
Cytując Steve’a:
To nie próba, podczas której dajemy Ubuntu lanie, jest tutaj wystarczająca ilość osób, która potwierdzi, iż jest to strategiczna decyzja deweloperska, która pozwoli naszej dystrybucji rozwijać się dalej. Ubuntu, z każdym nowym wydaniem, okazuje się coraz bardziej trudne do dostosowania do naszych wymagań, a skoro Debian unstable jest wystarczająco dobry dla Ubuntu [jako system bazowy], w takim razie powinien też być dobry dla nas.
Z innych zmian zapowiedziano między innymi, iż Eeebuntu, który prawdopodobnie zmieni nazwę, będzie dostępny na wszystkie komputery domowe, nie tylko te z rodziny EeePC. Dystrybucja ma także przejść na stały cykl wydawniczy.
Minął zaledwie miesiąc od opublikowania poprzedniej wersji – 2.6.2 – a już pojawiła się nowa, oznaczona numerem 2.6.3.
Pidgin to dobrze znany multikomunikator. Poprawianie poszczególnych błędów jest szczególnie ważne, gdyż błąd bezpieczeństwa w programie powoduje ryzyko przejęcia wszystkich naszych kont w usługach instant messaging. Nowa wersja Pidgina nie przynosi zbyt wielu zmian.
Zaczynając od ogółu programu – Brian Lu naprawił błąd związany z awarią podczas odpytywania serwera DNS na UNIXach, które mają zablokowaną funkcję wyszukiwania DNSów. Następne błędy dotyczą bezpośrednio protokołów ICQ i AIM. Naprawiony został błąd, gdzie zdarzało się, iż klient wysyłał listę kontaktów w formacie niezrozumiałym przez odbiorcę. Dzięki pomocy AOL udało się także zlikwidować błąd dotyczący list prywatnych.
Nowa wersja multikomunikatora jest dostępna do pobrania tutaj.
O mobilnej wersji przeglądarki Firefox – Mozilla Fennec – mówiliśmy już nie raz. Dzisiejsza informacja przedstawia plany Mozilli odnośnie platformy Android.
Fundacja Mozilla ogłosiła rozpoczęcie prac nad swoją mobilną przeglądarką w wersji dla platformy Android. Przyczyną tak opóźnionego startu Fenneca na platformie giganta wyszukiwania było według twórców przeglądarki ograniczenie dotyczące narzędzi możliwych do użycia. Dopiero niedawno Google opublikowało NDK dla swego systemu operacyjnego, o czym pisaliśmy. Jest to o tyle ważne, iż dopiero dzięki tej bibliotece, przy programowaniu można korzystać z języka C/C++.
Wiceprezes działu Mobile w Mozilli, Jay Sullivan, wypowiedziała się na ten temat następująco:
Chcieliśmy stworzyć przeglądarkę pozwalającą na wykorzystanie prawie wszystkie obecnie dostępnych funkcji w komputerowej wersji Firefox`a: JavaScript, CSS, Flash, SVG, video, audio… Tym samym musieliśmy czekać na chwilę gdy nowa platforma będzie mogła współpracować z tymi założeniami.

Nie wiadomo dokładnie kiedy Fennec w wersji Androida zostanie zaprezentowany, jednakże spodziewa się, iż premiera zbiegnie się z premierą nowego netbooka firmy Acer.